Pandemia COVID-19 odcisnęła swoje piętno na wielu aspektach naszego życia – od zdrowia psychicznego, przez relacje społeczne, aż po kondycję fizyczną. Często zapomina się jednak o jednym szczególe: o stopach. One także i różne ich funkcje zmieniają się, tak samo, jak zmienia się styl życia. A ten w czasie lockdownów był zupełnie inny.
Praca zdalna a zdrowie stóp to temat, o którym zaczęto mówić dopiero teraz. Czy wiesz, że w związku z tym, że więcej godzin spędzaliśmy przy komputerze i częściej chodziliśmy boso po domu gabinety ortopedyczne i podologiczne zaczęły przyjmować pacjentów z nietypowymi dolegliwościami? Być może Ty też odczuwasz (boleśnie) skutki pandemii?
Praca zdalna a zdrowie stóp – co się zmieniło?
Home office wydawał się zbawieniem, bo nie trzeba było dojeżdżać, a wygodny fotel mógł zastąpić biurowe krzesło. Okazało się jednak, że długotrwałe siedzenie w domu zmniejszało aktywność mięśni stóp, co prowadziło do ich osłabienia i większej podatności na urazy.
Do tego dochodziła zmiana codziennego rytmu: brak spacerów do pracy, brak schodów w biurze czy szybkiego marszu na tramwaj oznaczał mniej kroków. Stopy były mniej stymulowane, a mięśnie i więzadła traciły swoją naturalną sprawność — jak widać, nie tylko nadmierne obciążenie stóp może powodować problemy i być przyczyną bólu. Efekt? Coraz częstsze bóle stóp w domu, zgłaszane przez osoby, które nigdy wcześniej nie miały podobnych problemów.
Chodzenie boso – skutki nie zawsze są korzystne
Wielu z nas podczas lockdownu odłożyło buty do szafy i przez większość dnia chodziło na bosaka albo w kapciach. Z jednej strony naturalny kontakt z podłożem ma zalety: poprawia czucie głębokie i wzmacnia drobne mięśnie. Jednak chodzenie boso ma również skutki negatywne:
-
brak amortyzacji może nasilać dolegliwości bólowe pięt i śródstopia,
-
u osób z płaskostopiem prowadzi do szybszego przeciążenia,
-
na twardych powierzchniach (panele, płytki) obciążenie rozkłada się nierównomiernie, co sprzyja mikrourazom.
Niektórzy w czasie pandemii po raz pierwszy doświadczyli zapalenia rozcięgna podeszwowego czy bólu ścięgna Achillesa właśnie przez wielomiesięczne chodzenie boso po domu.
Pandemia a problemy ze stopami – nowe zjawisko w gabinetach
Lekarze ortopedzi i fizjoterapeuci zauważyli wyraźny wzrost wizyt pacjentów, u których pojawiły się dolegliwości wcześniej rzadziej spotykane. Pandemia oznacza problemy ze stopami w kilku obszarach:
-
bóle wynikające z osłabienia mięśni (szczególnie w środkowej i przedniej części stopy),
-
nasilenie płaskostopia u dzieci i dorosłych,
-
większa liczba pacjentów z ostrogą piętową,
-
obrzęki i drętwienia związane z brakiem ruchu i siedzącym trybem życia.
Warto podkreślić, że nie chodzi tylko o brak odpowiedniego obuwia, ale o ogólny spadek aktywności fizycznej. Nawet krótki spacer czy codzienne 10 minut ćwiczeń mogłyby znacząco ograniczyć te problemy i pomóc zapobiegać poważnym schorzeniom.
Bóle stóp w domu – co je nasilało?
Podczas pracy zdalnej pojawiły się także inne czynniki, które pogarszały stan stóp:
-
długotrwałe siedzenie ze skrzyżowanymi nogami ograniczało krążenie,
-
trzymanie stóp w bezruchu na zimnej podłodze,
-
brak zmiany obuwia – w biurze zakładamy inne buty niż na zewnątrz, w domu często chodziliśmy cały dzień w tych samych kapciach.
Takie nawyki doprowadzały do sytuacji, w której nawet młode osoby zaczęły odczuwać zmęczenie i bóle stóp w domu.
Stopy dzieci a pandemia – więcej siedzenia, mniej ruchu
Pandemia zmieniła nie tylko codzienność dorosłych, ale też najmłodszych. Zdalne lekcje sprawiły, że dzieci i młodzież spędzały całe dni przed komputerem, często siedząc na łóżku albo przy nieergonomicznym biurku. Brak zajęć WF, ograniczenie spacerów i aktywności na świeżym powietrzu doprowadziły do osłabienia mięśni stóp, a w wielu przypadkach także do pogłębienia wad postawy. Lekarze zauważyli, że w czasie lockdownu u dzieci częściej diagnozowano płaskostopie oraz skrócone ścięgno Achillesa. To pokazuje, że zdrowie stóp powinno być monitorowane już od najmłodszych lat, zwłaszcza w okresie wzrostu.
Psychologiczne skutki pandemii a kondycja stóp
Nie można zapominać, że pandemia wpłynęła także na naszą psychikę. Stres, izolacja i brak motywacji do ruchu powodowały, że wiele osób ograniczało aktywność fizyczną do minimum. To błędne koło, ponieważ im mniej się ruszamy, tym bardziej bolą nas stopy, a im bardziej bolą, tym mniej chcemy wychodzić z domu. Efektem są nie tylko osłabione mięśnie, ale też większe ryzyko nadwagi i otyłości, które dodatkowo obciążają stopy. Dlatego dbanie o zdrowie stóp w czasie home office to nie tylko kwestia obuwia, ale też ogólnego dobrostanu psychofizycznego.
Ćwiczenia stóp przy pracy siedzącej – prosta profilaktyka
Rozwiązaniem wielu problemów związanych z pracą siedzącą są ćwiczenia stóp. Nie są wymagające, bo to proste ruchy, które można wykonywać nawet podczas wideokonferencji:
-
krążenie stopami w powietrzu,
-
wspinanie się na palce i pięty w pozycji siedzącej,
-
rozciąganie palców poprzez dociskanie ich do podłogi,
-
rolowanie stóp po piłeczce tenisowej.
Regularna aktywność fizyczna poprawia krążenie, wzmacnia mięśnie i zapobiega obrzękom. Warto też co godzinę wstać od biurka i przejść się choćby po mieszkaniu.
Jeśli trudno Ci się zmotywować do ruchu, ustaw sobie przypomnienie w telefonie co godzinę. Nawet krótkie przerwy i minuta prostych ćwiczeń: wspięcia na palce, rozciągnięcie łydki przy ścianie czy kilka kroków w mieszkaniu, może znacząco poprawić krążenie i zmniejszyć ryzyko bólu stóp.
Jak dbać o stopy podczas home office?
Zmiana nawet drobnych nawyków nie tylko poprawia komfort pracy w domu, ale również chroni przed poważniejszymi problemami ortopedycznymi w przyszłości.
Jeśli wciąż pracujesz z domu, to nie pogłębiaj problemu. Zadbaj o swoje stopy w prosty sposób:
-
wybieraj wygodne kapcie lub buty domowe z amortyzacją,
-
unikaj wielogodzinnego chodzenia boso po twardym podłożu,
-
rób regularne przerwy — wstawaj i wykonuj kilka prostych ćwiczeń,
-
stosuj masaże i kąpiele relaksacyjne, które poprawiają krążenie i pomagają zmniejszyć napięcie mięśni,
-
pamiętaj o nawodnieniu i zbilansowanej diecie, bo to korzystnie wpływa także na kondycję stawów i mięśni.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o zmiany w stopach po pandemii
Tak. Mniej ruchu, długotrwałe siedzenie i osłabienie mięśni stóp sprawiły, że wiele osób po raz pierwszy zaczęło borykać się z problemem bolących stóp.
Na krótką metę może wzmacniać mięśnie, ale długotrwałe chodzenie boso po twardych podłogach sprzyja przeciążeniom i zapaleniom.
Najczęściej płaskostopie, a także dolegliwości takie jak ostroga piętowa czy zapalenie rozcięgna podeszwowego.
Tak – brak ruchu ogranicza przepływ krwi, co prowadzi do obrzęków, drętwienia i większej podatności na urazy.
Najważniejsze są wygodne buty domowe, regularne ćwiczenia, przerwy w pracy i dbanie o krążenie poprzez masaże czy rolowanie stóp.